Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stacja benzynowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stacja benzynowa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 marca 2020

Niespodzianka w drodze na tamę Hoovera


Oślepieni blaskiem Vegas ruszyliśmy następnego dnia do Boulder City, zbaczając wcześniej na południe na drogę 95. Nie mogliśmy przecież ominąć kolejnego miejsca z gry Fallout: New Vegas, czyli Nelson. Po skręceniu w drogę 165 prowadzącą do miasteczka, zatrzymaliśmy się na chwilę na parkingu. Podziwialiśmy surowy krajobraz Nevady i obserwowaliśmy przejeżdżające obok nas kampery.




Wokół nas nie było praktycznie żywego ducha, tylko my i przestrzeń wokół nas. Wolność.


Przy parkingu znajdowała się tablica informacyjna na temat pustyni Mojave, jej flory i fauny oraz szacunku dla przyrody i okolicznych mieszkańców. Bardzo mi się podoba to w USA, że zazwyczaj wszystko jest dokładnie oznaczone i można przy okazji wyczytać dużo przydatnych informacji.


żółwi niestety nie spotkaliśmy :(
Po chwili odpoczynku pojechaliśmy dalej. Wkrótce naszym oczom ukazało się Nelson. Z racji tego, że nie było gdzie zawrócić, pojechaliśmy dalej, za miasteczko i tylko dzięki temu dojechaliśmy do klimatycznego Ghost Town - Historical Eldorado Canyon.


Nelson zwane wówczas Eldorado stanowiło jedno z pierwszych i głównych miejsc wydobycia złota (również srebra, miedzi i ołowiu) w Nevadzie. Ściągali tu również dezerterzy z wojny secesyjnej.


fajnie znaleźć kilka sztabek ;)
Niestety tam, gdzie bogactwo, tam zazwyczaj następuje niezgoda, a często i rozlew krwi.


Spędziliśmy tu trochę czasu, oglądając rozstawione między budynkami z epoki wraki samochodów i próbując wczuć się w rolę poszukiwaczy złota. Jest to możliwe tym bardziej, że lokalni mieszkańcy organizują wycieczki z przewodnikiem. My niestety z tego nie skorzystaliśmy - być może w przyszłości będzie jeszcze taka okazja, gdyż to miejsce bardzo przypadło nam do gustu i chcielibyśmy tu kiedyś wrócić. Tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że udało nam się tu trafić, bo wyszło to zupełnie przypadkiem! Zapraszamy do obejrzenia poniższej galerii:













 











niedziela, 11 listopada 2018

Primm Slim


[Fallout: New Vegas - Mój rodzaj miasta] Sprowadziła mnie tu praca kuriera Mojave Express. Zanim jednak uda się uzyskać jakiekolwiek informacje rzucające światło na moją przeszłość, najpierw trzeba oczyścić miasto z Kajdaniarzy, trzymających zakładników w Hotelu Steve'a Bizona.



ciekawe, czy leży tam Nuka Cola Quantum?
kasyno Vikki & Vance'a
Musimy również znaleźć godnego kandydata na szeryfa i w tym celu ruszamy do pobliskiego Zakładu Karnego RNK.

Primm to miasteczko leżące przy autostradzie międzystanowej nr 15, więc jadąc z Los Angeles w stronę Las Vegas trzeba przez nie przejechać. Ze względu na istniejące tu kasyna można powiedzieć, że stanowi przedsionek Miasta Grzechu.


My zatrzymaliśmy się tu głównie po to, aby zatankować (i oczywiście zrobić obowiązkowe falloutowe fotki). Co mnie zaskoczyło, to sposób skorzystania ze stacji benzynowej zupełnie inny, niż jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Najpierw należy pójść do okienka / budki / sklepiku, aby zapłacić "z góry" za planowane tankowanie. Wracamy do samochodu i zalewamy bak tyle, ile chcemy, a następnie idziemy z powrotem do okienka, aby się dokładnie rozliczyć z rzeczywistej ilości paliwa. Jeśli chodzi o płatność kartą, to wówczas wszystko odbywa się przy dystrybutorze i nie trzeba chodzić do kasy. W USA może być jednak problem z obsługą polskich kart kredytowych / debetowych - nie udało nam się użyć skutecznie karty przy tankowaniu, zdarzył się nam także błąd transakcji w sklepie, a innym razem przy bankomacie.
Po tankowaniu ruszyliśmy w dalszą drogę...